Route 66

Route 66, Droga Matka, trasa łącząca wschód z zachodem Stanów Zjednoczonych. Otwarta w 1926 roku biegła od Chicago do Los Angeles i wywarła spory wpływ na amerykańską kulturę. W 1985 została oficjalnie skreślona z listy autostrad, a jej funkcję przejęła Interstate 40. Fragmenty drogi…

poniedziałek,

Las Vegas

Z lotniska JFK lecimy samolotem linii JetBlue do Las Vegas ($892 za dwa bilety w dwie strony). Na lotnisku niespodzianka: na tablicy świetlnej widać, że w Vegas pada, co się chyba zbyt często nie zdarza :) Lot trwa pięć i pół godziny. Nie ma…

czwartek,

Nowy Jork

Zaczyna się nasza amerykańska przygoda. Jest 4 września 2014 roku, w Stanach spędzimy najbliższe 24 dni :) Lecimy Lufthansą z Warszawy, przesiadka w Dusseldorfie. Lotniskiem docelowym jest Newark w stanie New Jersey. To nasz, jak do tej pory, najdłuższy lot. W samolocie jest na…

niedziela,

Prisma – love it!

Parę dni temu rzucił mi się w oczy artykuł na niebezpieczniku, o tym czy rzeczywiście powinniśmy się bać nowego hitu na smartfony. Mowa o aplikacji Prisma, dostępnej na ajfony (od niedawna również na androida), która potrafi przekształcić zdjęcia w małe dzieła sztuki za pomocą sprytnych filtrów…

środa,

Stany, Stany… USA Trip 2014.

Rok 2014 upłynął pod znakiem wielkiej wyprawy do USA. Planowanie, czekanie, przeżywanie i późniejsze katalogowanie wrażeń :) Moje poprzednie miejsce w sieci zawierało dokładny opis wyprawy, dzień po dniu. Niestety z powodów o których pisałam tutaj, nic się z tych wynurzeń nie zachowało :( Zacznę…

środa,

Tonek

Tonek to piękny rudy zmęczony kocurek. Wykonanie go sprawiło mi dużo frajdy :) Inspiracją był ten tutorial. Zdecydowanie najbardziej pracochłonną częścią w tym projekcie było wykonanie łapek z pazurkami i poduszeczkami. To są zawsze te elementy, które chciałoby się zrobić najszybciej, a nieoczekiwanie zawsze…

sobota,

Pan Sowa

Pan Tak-Jestem-Wszystkowiedzącym-Mądralińskim-Ptakiem Sowa :) Wiem, że to spore nadużycie, ale nie mogłam się powstrzymać przed wyposażeniem pękatego brzuszka w małego pępuszka ;) Metoda filcowania na sucho. Łapki wykonane z wyciorów do fajek pokolorowanych pastelami.

sobota,

Jeż Jerzy

Jeże to bardzo pozytywne stworzonka, prawie tak fajne jak kotki ;) Przy wykonaniu inspirowałam się tym wspaniałym tutorialem. Nie udało mi się niestety nigdzie namierzyć sztucznego futerka, które tak dokładnie imitowałoby kolce, ale i tak ładnie wyszło :) Jeżyk ma szklane oczka, a przy jego…

czwartek,

Piła Tango

Czasami tak się dziwnie losy plotą… Parę lat temu przydarzyła mi się niezwykle miła rzecz: zostałam poproszona o wykonanie pary filcowych zwierzątek. Wiewióra i misiek miały zostać podarowane w prezencie urodzinowym pewnej Osobie ;) A tak się składa, że bardzo lubię „Strachy na Lachy” ;)…

czwartek,

Owiewki

Stwierdziłam jakiś czas temu, że gąbkowe kulki byłyby idealne jako baza do tworzenia kulistych kształtów. Na kulach styropianowych źle się filcuje, ponieważ igła nie zagłębia się w styropianie: trzeba igiełkować pod kątem, płytko przy powierzchni. Nietrudno o złamanie igły przy takich manewrach. Rozpoczęłam zatem…

czwartek,

Świąteczne renifery

Świąteczne renifery wykonane z czerwonego i białego filcu. Wypchane. Na ostatnich zdjęciach wersja lekko zmodyfikowana: Reniferki są dłuższe, opatulone zielonym szalikiem. Dodatkowo trzy sztuki maja wypukły nos i oczy.

czwartek,

Kotki wypchane

Kotki wykonane z szarego filcu. Dwa egzemplarze wyposażone w zapinkę, dzięki której mogą stać się oryginalną broszką :) Pozostałe trzy z zawieszką.  

czwartek,

Simon’s cat pins

Jestem wielką fanką kota Simona:) Książki, kalendarze, koszulki – wszystko mam. Zapragnęłam też kocio-simonowych przypinek. Wykonane zostały z filcu oczywiscie ;) Oczka i buźka wyszyte. Dodatkowo dookoła obszyłam je zamkiem. Podoba mi się ten błyskawiczny efekt :)

czwartek,

filcowa sowa

Inspiracją do wykonania tego ptaszyska było pinterestowe zdjęcie prowadzące do tego tutoriala. Podstawą sówki jest styropianowa kula, na którą pracowicie trzeba nakleić „piórka” wycięte z filcu. Wycinanie jest oczywiście najbardziej pracochłonną częścią całego procesu. Przydatny trick, o którym pisze autorka tutoriala: przed rozpoczęciem pracy…

czwartek,

Breloczek

Filcowy kotek z uszkiem do zawieszenia. Tak patrzę sobie po moich wcześniejszych projektach: mam jednak słabość do wytwarzania zwierzątek z wielkimi wyłupiastymi gałami ;)

czwartek,

ptasia broszka

Do wykonania tej ptasiej broszki (z uwagi na ciężar należałoby chyba jednak nazwać ją broszą), zainspirowały mnie zdjęcia znalezione na Pintereście. Nie wpadłabym sama na takie zastosowanie zamka błyskawicznego, kocham ten serwis :) Wykonanie jest dość proste – najistotniejszym elementem jest uformowanie z zamka…

czwartek,

Bazyl

Taaak, to jest kot. Długowłosy kot :) I wyjątkowo do jego wykonania nie zużyłam ani grama filcu :) Styropianowa kula została oklejona sztucznym futerkiem, które trochę wystrzygłam w okolicach pyszczka.

czwartek,

Jean Pierre

Jean Pierre to uroczy żółty kot w typowym francuskim nakryciu głowy. Berecik zdejmowalny :) Kotek mierzy prawie 8 cm.

środa,

Amon

Dzięki mojej „kociej” działalności w internecie spotkałam się z bardzo wieloma ciepłymi reakcjami ludzi. Poprzez nawiązaną w ten sposób znajomość zamieszkała z nami Kokoszka, a trzy lata temu rodzina powiększyła się o pięknego kremowego kocurka, Amona :) Jest mi niezmiernie miło, bo dotychczasowa opiekunka wyłowiła mnie jakimś cudem…

środa,

Sid

Imię na cześć leniwca z „Epoki lodowcowej”, trochę mi go przypominał :)

poniedziałek,

Rychu

Szczur. Giętkie łapki. Trzyma kawałek żółtego filcowego sera :)

poniedziałek,

Pysio

Najpierwszy kotek, który powstał w filckotkowej manufakturze. Grubiutki :)

poniedziałek,

Leon

Lisek Leon. Darzę ten projekt szczególnym sentymentem, bo to zwierzątko z „pierwszego rzutu” – kiedy to pochłonęła mnie fala produkowania filckotków. Uwielbiam tego długiego nochala :) Ten tutaj szybko znalazł nowego właściciela ;)  

niedziela,

Kokosz

Kokosz to imię mojej czarnej kotki. Ten filcowy egzemplarz powstał trochę na wzór żywego stworzenia ;) Pierwszy raz użyłam też plastikowych kocich oczek.

niedziela,

Kika

Biała mycha z ruchomymi łapkami. Przytula miniaturowego misia. To jeden z tych projektów na który poszło dużo wełny i dużo ruchów igłą. I trochę krwi :)

niedziela,

Heniek

Czerwony misiek w pozycji „na baczność”. Technika filcowania na sucho. Nochal plastikowy :)

niedziela,

Hektor

Piesko-misiek ze zdziwionym wyrazem pyszczka. Metoda filcowania na sucho, zwirz doposażony jeszcze o plastikowy nos.

niedziela,

Harry

Mały piesek z zawieszą z małym pieskiem :) Metoda filcowania na sucho.  

wtorek,

Franek

Yet another needle felted cat :) Mały, szary, metoda filcowania na sucho.

wtorek,

Eugeniusz

Kolejny z dziwnych stworów, nie do końca potrafię go sklasyfikować. Pierwszy niekotek jakiego popełniłam. Technika filcowania na sucho.

wtorek,

Hot Bob

Długi czerwony jamnik z giętkim tułowiem. Wygląda jak parówka do hot doga :)

wtorek,

Owca A

Owieczka wykonana metodą filcowania na sucho. Doposażyłam ją nawet w dzwoneczek :)

wtorek,

Alwin

Chomiko-szczurko-niewiadomo-co. Popełniony metodą filcowania na sucho.

wtorek,

Tofik

Darzę go szczególnym sentymentem, bo to pierwszy popełniony przeze mnie rudzielec. To było jakieś 7 lat temu :) Szybko znalazł nowego właściciela..

czwartek,

Dobra zmiana. Xamarin Evolve16.

Właśnie oglądam transmisję z konferencji Xamarin Evolve16. Dobra zmiana? Xamarin. Co to jest? Deliver native iOS, Android, and Windows apps using existing skills, teams, and code. Z technologią zetknęłam się ponad rok temu. Dla mnie oznaczało to wtedy jedno: możliwość tworzenia mobilnych aplikacji na wszystkie…

środa,

Herb

Filckotek Herb. Pierwszy (i jak dotąd jedyny) raz filcowałam na styropianowej kuli. Trzeba bardzo uważać, łatwo o złamanie igły. Starałam się manewrować bardzo płytko, tuż przy powierzchni styropianu. Po skończonej pierwszej fazie wykąpałam jeszcze kotka w mydlinach, a z nadmiaru wełny uformowałam ogon.

niedziela,

Potworne bugi

Za wiki: bug – usterka programu komputerowego powodująca jego nieprawidłowe działanie, wynikająca z błędu człowieka na jednym z etapów tworzenia oprogramowania, zwykle podczas tworzenia kodu źródłowego, lecz niekiedy także na etapie projektowania. Z bugami mam do czynienia codziennie :) Pracuję jako programistka i z…

niedziela,

Norwegia w słoiku

Soczyście zielone wzgórza, stada owiec. Takie widoki kojarzą mi się z Norwegią. A przynajmniej do niedawna tylko z Norwegią ;) Okazuje się, że w Nowej Południowej Walii krajobraz jest dość podobny. W każdym razie ten projekcik był realizowany z myślą o krainie Telemark w…

niedziela,

Samochodem do Norwegii

W 2013 spełniło się moje marzenie: dane mi było nakarmić fiordy ;) W lipcu wybraliśmy się samochodem w dwutygodniową podróż po Norwegii. Z bagażnikiem wypchanym po dach jedzeniem i sprzętem turystycznym przemierzyliśmy Skandynawię, najdalej na północ docierając w okolice Trondheim. Biwakowaliśmy na łonie natury starając…

niedziela,

Fresh start

Stało się. Mówią, że jeśli raz się wrzuci jakąś zawartość do internetu, to ona nigdy nie zginie. Moja zginęła. Największy dramat, a może komedia hostingowa z ostatnich lat: grupa adweb. Z dnia na dzień tysiące ludzi straciło dostęp do swoich domen i stron. Niestety mam to nieszczęście…

niedziela,
Load more