Koala amigurumi

1 miesiąc temu
86 0

Do tego wzoru użyłam grubej i pluszowej włóczki Himalaya Dolphin Baby. Ten splot dużo więcej „wybacza”, gdyż nie trzeba dziergać bardzo ciasno, co też przyspiesza sam proces tworzenia zwierzątka. Od tego momentu włóczka Dolphin Baby stała się moją ulubioną. Trzeba pamiętać o zasadzie, że im grubsza wełna, tym więcej motków będzie potrzebnych i tym większy rozmiar końcowego dzieła. Moja koala wyszła przez to całkiem sporawa, zaczęłam od głowy i Przemek dopytywał czy szydełkuję czapkę na zimę :). Przednie łapki doposażyłam w magnetyczne zapięcie, więc można ją posadzić na jakimś drzewku i nie spadnie :).

Miałam w swoim życiu wielkie szczęście zobaczyć koale na żywo w ich naturalnym środowisku na Great Ocean Road w Australii. Przepiękne to było doświadczenie, cieszyłam się jak dziecko wystawając pod eukaliptusami z głową zadartą ku górze. Koale są rozczulające: wyglądają zupełnie niegroźnie i sprawiają wrażenie takich wyluzowanych miśków. Przypomniała mi się przy okazji jedna zabawna rzecz: po wyprawie na południową półkulę jeden jedyny raz opowiadaliśmy z Przemkiem o naszych przygodach szerszemu audytorium w klubie podróżnika Namaste w Katowicach. Po skończonym pokazie padło tylko jedno pytanie od strony słuchaczy: czy koale śmierdzą? Nie powiem, skonfundowało mnie to dość mocno, gdybym była postacią w komisie to pewnie miałabym właśnie w tym momencie jedno wielkie WTF w chmurce nad głową. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nic nie poczułam stojąc te kilka metrów niżej, zatem najpewniej nie bardziej niż inne zwierzęta. Jedno jest pewne – szydełkowa koala na pewno nie śmierdzi :).

Bezpłatny wzór amigurumi na tego koleżkę znajdziecie tutaj.

koala amigurumi, wzór
koala amigurumi, wzór
koala amigurumi, wzór
amigurumi koala free pattern

Taka jestem dumna z tego mięciutkiego zwierzaczka, że nagrałam nawet rolkę na instagrama. Przy okazji zachęcam też do śledzenia moich poczynań rękodzielniczych na profilu @agata.creates.

PS. Jeśli nie chcesz przegapić moich następnych wpisów, zasubskrybuj bloga, o tutaj. Każdy mój nowy artykuł trafi także do Twojej skrzynki. Nie spamuję :)